czwartek, 6 marca 2014

Zupa-krem brokułowa i frytki selerowe

Z zupy brokułowej wielkiej nieudacznicy na drugi dzień wyszła najlepsza brokułowa jaką jadłam - a wszystko za sprawą kaszy jaglanej, która wspaniale ją zagęściła i dodała delikatności ;)



Krem z brokuła to jedna z tańszych wersji obiadowych, składniki:
- 1 brokuł, pokrojony (razem z "ńóżką", i tak to zblendujemy)
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- woreczek kaszy jaglanej
- liść laurowy
- ziele angielskie
- ząbek czosnku
- papryczka piri piri / ostra papryka w proszku
- 50 g sera feta
Warzywa gotujemy do miękkości zalane niezbyt dużą ilości wody (wody zawsze można dolać, odlać już nie bardzo ;)) z dodatkiem przypraw, w osobnym garnku gotujemy kaszę, wrzucamy kaszę i fetę do zupy, blendujemy. Jeśli jest za gęsta można dolewać stopniowo wodę.

Frytki selerowe:
- selera kroimy w słupki, obtaczamy w ulubionych przyprawach ( u mnie czosnek, papryka słodka i tymianek) i kilku kroplach oleju, pieczemy ok. 40 minut w 200 stopniach


2 komentarze:

  1. A te frytki można inaczej niż w piekarniku? obgotować, podsmażyć etc.? Nie posiadam piekarnika

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie sądzę, a przynajmniej nie próbowałam nigdy robić inaczej...

    OdpowiedzUsuń