Nowy rok, nowe postanowienia - chociaż podobne do ubiegłorocznych. Może tym razem dam radę zrealizować chociaż część z nich. Oczywiście u mnie pierwsze dwa punkty to zdrowo jeść i ćwiczyć codziennie. Z poświąteczno/sylwestrowymi wyrzutami sumienia i wyższymi cyferkami na wadze - póki co motywacja jest na maxa! Dzisiaj w ramach zdrowych, leniwych, niedzielnych śniadań muffinki, do których nie dołożyłam nic tłuszczu (oprócz orzechów) ani cukru - oprócz w odżywce i bananach. Przyznam się, że w momencie pisania druga porcja się piecze,a pierwszą prawie zjadłam :P, więc chyba smaczne :D / kształty dość śmieszne- odżywka??
Składniki: (na 10 babeczek)
- 1 jajko
- pół szkl. mąki
- 1 miarka odżywki białkowej
- 3 łyżki płatków owsianych zmielonych + 2 niezmielone
- 1 łyżka siemienia lnianego zmielonego
- 3 łyżki drobno zmielonych orzechów ziemnych- prawie na masło, konsystencja mąki
- pół szklanki mleka/ wody
- 1 banan pokrojony w półkrążki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ew. żurawina, jakieś orzechy itp. (nie za dużo, bo nie urosną babeczki)
Przygotowanie:
- roztrzepać jajko i wszystkie inne składniki w dowolnej kolejności, wymieszać łyżką do połączenia składników, rozkładać w foremki (najlepiej silikonowe- ciasto nie będzie się przyklejało), piec około 20 minut w temp. 180 stopni - aż góra zbrązowieje.
Smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz