Tak dla odmiany od zwykłej wersji kaszy. I coś przypominającego klopski mięsne jak dla mnie ;) - przynajmiej wyglądem. Gotujemy 2/3 szklanki kaszy jaglanej. Do ugotowanej dodajemy jajko i lekko blendujemy. Do tego różne przyprawy - u mnie ostre, pokrojony w kosteczkę ogórek, pół opakowania fety, pestki dynii - generalnie wszystko, co wpadnie Nam w rękę. Formujemy kuleczki, zalewamy passatą pomidorową i zapiekamy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz